Barcelona

# Els Encants Vells – najstarszy market w Barcelonie

Barcelona jest rajem dla osób, które uwielbiają zakupy. Począwszy od dzielnicy Raval, w którym możemy znaleźć klimatyczne sklepy vintage, po sklepy młodych projektantów (barrio Gotico, Born, Gracia), skończywszy na ekskluzywnych butikach znajdujących się przy Passeig de Gracia.

Wbrew pozorom to miasto to nie tylko butiki Chanel, designerskie centra handlowe oraz sklepy Inditex, które towarzyszą nam na każdym kroku. Nic nie oddaje tak dobrze klimatu Barcelony, jak uliczne markety. Praktycznie każda dzielnica posiada swoje targowisko, na którym można spróbować doskonałego koziego sera, słonych oliwek oraz egzotycznych owoców.

Jednak największą uwagę przyciąga jeden z najstarszych ulicznym marketów w Europie- Els Encants.

Jego początki sięgają ponad XIII wieku, zaś jego popularność nie zmalała, aż do dnia dzisiejszego. Ze wstydem przyznam, że odkryłam go zdecydowanie zbyt późno. Słyszałam o nim wielokrotnie i prawie udało nam się udać tam z Alabasterfox.  Niestety akurat nie był to dzień targowy.

W końcu tydzień temu zyskałam okazję do tego, by odwiedzić to słynne miejsce. Okazało się, że znacznie przerasta moje wyobrażenia. Els Encants pochłonął mnie bez reszty. Zaskakując swoją oryginalnością, historią i jedynym w swoim rodzaju klimatem.

To miejsce, które przede wszystkim zachwyca swoją konstrukcją. Targowisko zostało zreformowane w ubiegłym roku. W miejsce pojedynczych stanowisk, powstała zapierający dech w piersiach budynek. To za sprawą dachu, który jest właściwie jednym wielkim lustrem.

Processed with VSCOcam with hb1 preset

To jedno z nielicznych miejsc w Europie, które zachowało tradycję aukcji publicznych tuż przed oficjalnym otwarciem dnia targowego. Od 7 do 9 rano możemy wziąć udział w licytacjach, korzystając z bezkonkurencyjnych cen.

# co możemy znaleźć w Els Encants? 

Dosłownie wszystko. Począwszy od antyków, po ubrania vintage, skończywszy na jedzeniu. Żadne słowa nie są w stanie opisać magii tego miejsca. Stare listy miłosne, zdjęcia, wycinki gazet, mapy, biżuteria, książki, meble. To doskonałe miejsce dla wszystkich osób, które marzą o powrocie do przeszłości.

Els Encants to także miejsce integracji mieszkańców Barcelony. Zwykle w piątki o zmierzchu odbywają się liczne koncerty na żywo. To wszystko w towarzystwie lokalnych tapas. Odbywają się tam także pokazy mody, artystyczne pokazy, czasem powstaje niewielka galeria sztuka, zaś w innym dniu organizowana jest fiesta.

 

Zaletą tego miejsca jest nie tylko różnorodność produktów, ale także możliwość targowania się. Udało mi się kupić okładkę Vouge’a z wyjątkową Audery Hepburn za jedyne 50 centów. Możemy kupić tam bezcenny produkty, których wartości czasem zupełnie nie uda nam się przewidzieć. Do domu wróciłam także z porcelanową zastawą, którą kupiłam za kilka euro.

11062139_983388428365849_3260525802448289244_n

# godziny otwarcia

środa, piątek, sobota: 9- 20

# dojazd

Nowy market Els Encants znajduje się tuż przy  La Plaça de les Glòries.
metro: linia 1 (czerowna)- stacja Glòries
autobus: H12, V21, 7, 92, 192
tramwaj: T4, T5, T6 

Els Encants Vells jest  idealnym wyborem dla wszystkich osób, którym zależy na wyjątkowych i oryginalnych pamiątkach z Barcelony. Oczywiście nie wspominając o możliwości bezpośredniego uczestniczenia w miejscowej kulturze.

You Might Also Like

  • ja jestem fanką wszelakich straganów, bazarów, kramów. Barcelona jest na mojej liście do zobaczenia, więc mam nadzieję obejrzeć na własne oczy to o czym piszesz, ze zdjęć wydaje się być tam niesamowicie gwarno i kolorowo.Marzy mi się także arabski suk, może w Maroku?

    • Arabsku suk to także zdecydowanie moje marzenie. Czy Els Encants jest gwarny i kolorowy? Zdecydowanie tak. Chociaż to wszystko idealnie łączy się z domieszką historii i nostalgii.

  • Dzięki Tobie i Alabasterfox mam jeszcze większą chrapkę na Barcelonę niż kiedykolwiek! Targi to zdecydowanie moje ulubione punkty podczas zwiedzania. Zawsze są kolorowe, pełne ludzi i tak bardzo aromatyczne. Po przeczytaniu tego wpisu wiem, że ten barceloński przypadłby mi do gustu!

    • Czyli czas planować podróż! Els Encants i La Boqueria to miejsca, która warto zobaczyć!

  • Ja byłam na największym w Tajlandii, a podobno również jednym z największych na świecie bazarze Chatuchak i niesamowicie mi się tam podobało! Zgadzam się z tym, że takie miejsca nadają klimatu miastu. W Barcelonie byłam na innym, bardziej lokalnym targowisku. Jednak jak tylko odwiedzę Barcelonę ponownie, muszę pójść też na ten bazar! Lubię takie miejsca :)

    • Zazdroszczę tego doświadczenia! Od wielu lat marzę o Tajlandii i bazarze Chatuchak. Może w pewnym momencie uda mi się tam wybrać :)

  • Niesamowite miejsce!

  • ale super miejsce! Chętnie bym tam coś złowiła <3

  • jak ja kocham takie miejsca :) szkoda że nie wiedziałam o nim będąc w Barcelonie :)

    • Akurat to dobry powód do tego, by jeszcze raz odwiedzić to niezwykłe miasto :)

  • Kolejne miejsce do odwiedzenia na mojej liście, zwłaszcza, że ostatnio pocałowałyśmy tam furtkę z powodu zamknięcia ;) Moja siostra nie mogła tego przeboleć, ale to już wiesz, bo nie dało się nie zauważyć :D

    • Naprawdę żałuję, że akurat był zamknięty w tym dniu. Ten market jest fantastyczny i koniecznie musimy się tam wybrać następnym razem!

  • nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym odwiedzić to miejsce! Kopalnia diamentów ;)