Daily round slow food

# daily round| churros- hiszpańskie pączki

Nosiłam się z zamiarem opublikowania pierwszej relacji z podróży Włoch. Jednak na drodze stanął mi zbliżający się wielkimi krokami tłusty czwartek. Wraz z nim chęć podzielenia się przepisem na hiszpański wypiek, dla którego kompletnie straciłam głowę.

Właściwie to nie należę do wybitnich wielbicieli junk food. Mimo to zawsze z niecierpliwością czekam na ten dzień. Mając wrażenie, że właśnie wtedy pączki i faworki nabierają wyjątkowego smaku.

W tym roku zdecydowałam się na przygotowanie tradycyjnych churros, czyli hiszpańskich pączków. W okresie zimowym podawane są na śniadanie z gorącą, niezwykle gęstą czekoladą. Dodatkowo w Barcelonie można je dostać praktycznie na każdym rogu. Najczęściej obsypane dużą ilością cukru.

Ich przygotowanie to świetny pomysł na tłusty czwartek. Wbrew pozorom nie jest to skomplikowany przepis. Idealny dla każdego, kto nie lubi piec (lub nie ma na to czasu). Chrupiące na zewnątrz, miękkie w środku, doskonale komponują się z każdym słodkim dodatkiem.

Przepis na churros- hiszpańskie pączki

# składniki na około 20 sztuk

  • 240 ml wody
  • 50 g masła
  • 2 łyżki cukru wanilinowego
  • szczypta soli
  • 1 i 1/8 szklanki mąki pszennej
  • 3 jajka, średniej wielkości
  • olej kokosowy do smażenia
  • rękaw cukierniczy z końcówką w kształcie gwiazdki o średnicy ok. 1 cm*

* posiadanie takiego rękawa nie jest konieczne. Możecie odrywać kawałki ciasta i formować z nich wałeczki o długości 10 cm. Następnie delikatnie ‚przejechać’ po nich wzdłuż widelcem. Utworzymy w ten sposób podłużne prążki na wzór oryginału. W dodatku zwiększymy chrupkość churros.

# przygotowanie

  • Zagotować mleko z masłem,  cukrem wanilinowym i solą. Do momentu roztopienia się masła i rozpuszczenia cukru.
  • Zmniejszając ogień, należy dodać mąkę i ucierać drewniane łyżką do chwili uzyskania gładkiej i sprężystej masy. Powinna bez problemu odchodzić od garnka. Należy ją wystudzić, a następnie dodać jajka. Wbijając jedno, po drugim. Dokładnie miksując. Ciasto powinno być gładkie i gęsty.
  • Przekładamy ciasto do rękawa cukierniczego. Wcześniej rozgrzewając olej do temperatury 175ºC.
    Wyciskamy churros na długość ok. 10-12 cm. Smażymy po 2 minuty z każdej strony. Najlepiej do uzyskania złotego brązu.
  • Następnie wystarczy jedynie osuszyć churros na bibułce i obficie obsypać cukrem. Podawać z gorącą czekoladą, masą kajmakową lub ulubionym słodkim, syropem.

Smacznego!

You Might Also Like

  • Nigdy ich nie jadłam, ale widziałam na kilku blogach i fascynują mnie, na razie wzrokowo :-)

  • A jak w smaku? Wychodzą identycznie, jak te sprzedawane w Hiszpanii ? ;)

    • Przepis pochodzi od mojej przyjaciółki, rodowitej Hiszpanki :) Ale trzeba zaznaczyć, że w Hiszpanii sklepy, bary- używają specjalnej maszyny do wytwarzania churros. Jednak te wychodzą tak samo pyszne, chrupiące i tłuste!

  • Ja wczoraj smażyłam oponki serowe i mini pączki waniliowe, ale te wyglądają również barrrrdzo apetycznie! Nigdy czegoś takiego nie jadłam, muszę spróbować :))

  • Może kiedyś się odwarze. Dzisiaj ryzykuję z jakimś nowym przepisem na „tradycyjne” pączki w wersji bezglutenowej. Nie pasowało mi ominąć tego cudzysłowowa. :)

  • Wygląda przepysznie ;) ale nie ukrywam, czekam na wpisy dotyczące Twojej podróży :D

  • Akurat będąc na Jarmarku Bożonarodzeniowym we Wrocławiu, natknęłam się na spore stoisko z churrosami, jednak przyznaję – przeraziłam się widząc, jak są robione (to u mnie normalne, wszystko co jest smażone wywołuje u mnie ciarki :D), ale stwierdziłam, że spróbuję ich dopiero w Barcelonie. Ostatnio jakoś mi umknęły (to przez te lody na śniadanie, obiad i kolację), ale zamierzam to nadrobić – w kolebce churrosów ;)

  • Bardzo fajna długość, oryginalna:) Co prawda w tym roku nie jadłam jeszcze pączka, ale na tego mogłabym sie skusić;)

  • Próbowałam będąc w Hiszpanii! Wyglądają przepysznie, jednak dla mnie za słodkie. Były naprawdę przeraźliwie słodkie :D

  • Bardzo oryginalna alternatywa dla wszystkich pączków i pączusiów ;) Zawsze coś nowego nowe smaki. Bardzo chętnie spróbuję! ;)

  • Ojej, wyglądają świetnie! Aż oczy by jadły! Gotowanie i pieczenie to jednak nie moja bajka, ale jak będę kiedyś miała okazję spróbowania to na pewno to zrobię! Zawsze to jakaś nowa alternatywa do tradycyjnych pączków kupowanych przeze mnie w kawiarni ;)

  • O ja-cię, to musi być pyszne! Ja nigdy tego chyb nie widziałam i nie smakowałam. Szkoda, że już po tłustym czwartku.

  • Pamiętam jak próbowałam ich w Madrycie. Z gorącą, gęstą czekoladą – były po prostu obłędne! Już parę razy chciałam je zrobić, ale w ostatniej chwili moje „fit sumienie” mnie powstrzymywało. Jednak tak sobie pomyślałam, że jak zaproszę gości, to będę miała wymówkę. ;)