Beauty and Health

# de-stress your morning

Najlepsze poranki? Zdecydowanie te wakacyjne. Sięgające wczesnych wspomnień z dzieciństwa. Zapach lasu, wschodzące słońce, kąpiel w jeziorze. Świeżo zaparzona kawa, śniadanie w towarzystwie przyjaciół. To właśnie ten sposób rozpoczęcia dnia uznaję za ten najlepszy. Idealny.

Zupełnie odrębny od tych codziennych poranków, w których pośpiech przeplata się z niewyspaniem. Najczęściej w towarzystwie stresu, który towarzyszy nam do końca dnia. Tylko, czy rzeczywiście tak musi być? Przecież to jak wyglądają nasze poranki zależy tylko od nas. Nie mamy wpływu na nieprzewidziane zdarzenie, czy sytuacje losowe. Jednak zdecydowanie mamy wpływ na to w jaki sposób celebrujemy naszą codzienność.

 Sprawdzone sposoby na idealny początek dnia, czyli jak celebrować poranki

Poranki to część dnia, której poświęcam najwięcej uwagi. Rozpoczynając dzień od leniwych momentów z kubkiem gorącej kawy. Przygotowując zdrowe i sycące śniadanie. Bez stresu i pośpiechu. Wierzę w to, że przebieg naszych poranków w dużej mierze determinują resztę dnia. Nie wspominając o tym jak wielki wpływ mają na naszą postawę i samopoczucie.

W moim przypadku pośpiech oraz brak zorganizowania powoduje, że przez resztę dnia jestem zmęczona oraz zestresowana. Natomiast brak pożywnego śniadania sprawia, że opadam z sił tuż po godzinie.

# stwórz swój poranny rytuał

Tuż po przebudzeniu od razu sięgasz po telefon? Sprawdzasz  Instagrama, Facebooka?

Długo walczyłam z tym nawykiem, ale naprawdę warto go pokonać i zacząć swój dzień w zupełnie inny sposób. Z tego powodu stworzyłam swój własny rytuał wstawania. Codziennie budzę się o 7/8.  Świadomość tego, że mam co najmniej dwie godziny dla siebie, sprawia, że czuję się fantastycznie. W końcu jeśli ustalisz sobie, że za poranne wstawanie czeka Cię nagroda, na pewno z większą ochotę wyjdziesz z łózka. Określ swoje ulubione przyjemności i ustal jako poranne rytuały. Kawa wypita wyjątkowo nie w biegu, a w towarzystwie ulubionego magazynu? Spacer z Twoim ukochanym czworonogiem? Wszystko to wymaga odrobiny czasu, ale jeśli zostawisz sobie zrealizowanie jakiejś przyjemności na rano- bez problemu rozpoczniesz nowy dzień z uśmiechem na twarzy.

# zjedz pyszne i zdrowe śniadanie

To najważniejszy punkt mojego poranka. Nie dajcie się zwieść makaronikom na zdjęciach Tuż po wypiciu wody z cytryną, zaczynam przyrządzać swoje ulubione, zdrowe śniadanie. Świeże owoce, domowa granola, placki owsiane z dietetycznym sosem karmelowym, zielone koktajle– to mój ulubiony sposób na rozpoczęcie nowego dnia. Oczywiście nie wyobrażam sobie mojego idealnego poranka bez świeżo zaparzonej kawy.

# poczytaj książkę

To czas na to, byś rozpoczął ten dzień z łatwością i bez zbędnego stresu. Dlatego podczas jedzenia śniadania staraj się trzymać z daleko od telewizora. Także od porannych wiadomości, które zwykle przepełnione są negatywnymi informacjami. Sama wielokrotnie spędzałam poranki na oglądaniu telewizji śniadaniowej, ale ostatnio zdecydowanie częściej sięgam po książkę. Chwila z moją ulubioną powieścią doskonale mnie relaksuje i wprawia w dobry nastrój. Nawet jeśli jest to kilkanaście minut.

# postaw na aktywność!

Wykonanie prostych ćwiczeń zabiera niewiele czasu i doskonale redukuje poziom stresu. Wybierz swój ulubiony zestaw ćwiczeń. Poranne bieganie, domowy trening, joga, cokolwiek co pomoże sprawia Tobie przyjemność. Po prostu wykonaj parę ćwiczeń i rozpocznij dzień z dodatkową dawką energii.

# przygotuj się rozpoczęcie nowego dnia

Orzeźwiający prysznic. Wybór ubrań. Makijaż. To wszystko co dodaje Tobie pewności siebie. Nawet jeśli ten dzień zamierzasz spędzić w domu. Pamiętaj o pozytywnym myśleniu. Nie wspominaj negatywnych wydarzeń z dnia poprzedniego. Pomyśl o wszystkich zaplanowanych czynnościach. Wyobraź je sobie oraz ich pozytywne zakończenia. Jednocześnie unikając negatywnych myśli. Postaraj się doceniać najmniejsze rzeczy, a z czasem zobaczysz jak wielki wpływ na Twoją codzienność ma celebrowanie poranków.


 

Wbrew pozorom nie musisz wstawać kilka godzin wcześniej, by rozpocząć swój dzień w idealny sposób. Czasem wystarczy kilkanaście minut, które postanowisz poświęcić sobie. Delektując się śniadaniem i chwilą spokoju. To tylko od Ciebie zależy jak będzie wyglądał Twój poranny rytuał.

Koniecznie podzielcie się swoimi sposobami na idealny poranek. A jeśli wciąż ich nie macie, to od jutra czas to zmienić!

 

You Might Also Like

  • Niby wszystko, co wymieniasz, jest takie proste i wszystkim znane, ale często o tym zapominamy. Chociażby o zjedzeniu zdrowego i dobrego śniadania :)

    • A to absolutna postawa! Właściwie reszta posiłków mogłaby dla mnie nie istnieć :)

  • Mój sposób to poranna 15-minutowa joga i spokojnie zjedzone śniadanko podczas którego przeglądam internet lub czytam książkę :)

  • Te najprostsze do zrobienia rzeczy przychodzą nam zazwyczaj najtrudniej. Oddawanie się celebrowaniu poranka i chwili to nie jest znów tak trudne zadanie, a mimo to gdzieś mamy zakodowane w głowie, że musimy wszystko na szybko, bo inaczej …. no właśnie nic się nie stanie kiedy zwolnimy. Zgadzam się z Tobą, że dobrze rozpoczęty dzień zwłaszcza od chwili dla siebie warunkuje potem o wiele lepszy dzień. :)

    • Zawsze należałam do tzw. skowronków. Jednak nie miałam pojęcia w jaki sposób wykorzystać ten czas. Teraz celebrowanie nawet tej wolnej godziny całkowicie zmienia mój dzień :)

  • Kobieto, czym się zajmujesz, że wstajesz o 7/8 i masz 2 godziny przed sobą? Zazdrość x 1000 :)
    A poważnie – zmagam się z problemem sięgania po telefon zaraz po przebudzeniu. Winą obarczam Jawbone tracker, który mierzy mi długość i jakość snu (taki fitbit, tylko lepszy według mnie). Ale to tylko wymówka. Zanim wygrzebię się z pościeli, spędzam ok. 7 minut w internecie. Niewiele? Przez te 7 minut mogłabym pomedytować lub zapakować swój lunch do pracy. Rano, każda minuta jest na wagę złota. Warto ją jakościowo wykorzystać.

    • 7 minut to i tak nieźle. Ja zauważyłam, że Instagram i Facebook pochłaniał mi co najmniej pół godziny. Teraz ograniczam się jedynie do opublikowania planowanego materiału i telefon odstawiam na bok :)

      • Nie mogę dłużej. Inaczej spóźnię sie na pociąg do pracy :)

  • Mój poranny rytuał wygląda podobnie oprócz tego, że ćwiczenia wykonuję rano sporadycznie – wolę wieczorem i niestety…nie pozbyłam się jeszcze nawyku przeglądania instagrama / snapchata / tumblra przed i w trakcie śniadania :( Muszę zacząć rzeczywiście sięgać wtedy po książkę! :)

    • Czytanie książki w tych momentach po prostu mnie relaksuje. Zwłaszcza, że w komunikacji miejskiej często jest mi się skupić. Wtedy zdecydowanie wolę przeglądać wszelkiego rodzaju social media.

  • Ola&Emilka

    bardzo ciekawie napisany post :) uwielbiam poranki, takie, kiedy nie muszę się nigdzie spieszyć, powolne śniadania, kawę.. piękna rzecz, ale ciężko spędzać tak każdy poranek, kiedy trzeba tak wcześnie wstawać do szkoły ;< chociaż muszę przyznać, że odkąd zaczęłam sama jeździć do szkoły, udaje mi się wygospodarować chociaż 10 minut dla siebie rano ;)

    • Nawet te 10 minut, dobrze spożytkowane, może przynieść świetne efekty. To pomysły, które każdy musi dostosować do swojego planu :) Ja także miewam poranki, w których po prostu wstaję i wychodzę z domu. Tym bardziej staram się celebrować te, w których mam więcej czasu wolnego np. w weekend :)

  • U mnie poranek zaczyna się od od szybkiego prysznica i spacero-biegu z psem, dopiero potem mogę pozwolić sobie na chwilę oddechu ;)

    • Poranne spacery z psem to zdecydowanie moja ulubiona forma rozpoczęcia dnia!

  • Tak, poranek to zdecydowanie najważniejsza i moja ulubiona pora dnia. Sama zauważyłam, że jeśli nie spędzę go DOBRZE, caly dzień jakoś tak sypie mi się przez palce. Wstaję te 1,5 godziny wcześniej przed planowanym wyjściem, żeby na spokojnie zjeść, wypić ciepłą kawę i poczytać odrobinę, co tam piszczy w blogosferze. To też czas na szybkie ogarnięcie, co muszę zrobić danego dnia i o czym koniecznie muszę pamiętać. To w końcu czas tylko dla mnie :) Aj, uwielbiam moje poranki, ale powoli łapię się mysli, że może wypadałoby w tej rutynie coś pozmieniać…

    • W moim przypadku także poranek determinuje cały dzień. Tym bardziej cały czas pracuję nad tym, by wykorzystać ten czas w jak najbardziej efektywny sposób. Ale wszystko jest też dla ludzi! Zdarza mi się, że ten wolny czas wykorzystuję tylko na pochłonięcie kilku seriali ;)

  • Ja niestety jeszcze mam ten nawyk sprawdzania telefonu z samego rana. Dzięki temu się wybudzam. Do pracy mam na 10, wstaję przed 7, więc mam 2,5 godziny na spokojne ogarnięcie się. Łazienka, makijaż, potem oglądam serial, schodzę na śniadanie, gotuję sobie obiad do pracy i jeszcze mam chwilę żeby zerknąć na fejsa. Chciałabym pozbyć się tych złych nawyków i zastąpić je ćwiczeniami, ale chyba poczekam do wiosny ;p

    • Ostatnio codziennie wieczorami chodzę na balet. Ale rano stwierdziłam, że robiąc inne rzeczy po prostu będę się rozciągała. To dlatego czytając książkę zawsze coś robię. To dotyczy także oglądania seriali! :)

  • Brzeska

    Plan poranka tworzy się każdorazowo po przebudzeniu. Jak jest wolne lub mam na uczelnię później to jest spokojny light. Trochę blogosfery, może jakaś śniadaniówka do kawy, lub serial. Ogólnie jakoś to się w danej chwili ogarnia na co mam ochotę. A tak to, gdy na rano jest coś to umarł w butach. Do lvl i tu porannej prasówki jak widać jeszcze nie doszłam

    • Rutyna nie dla każdego jest świetnym rozwiązaniem. Najważniejsze to po prostu znaleźć swój sposób :)

  • Cały czas walczę z tym okropnym nawykiem przeglądania telefonu zaraz po przebudzeniu :). Jak pamiętam to jest ok, ale czasem po prostu robię to mimowolnie. Reszta jak najbardziej – celebrujmy poranki:)

    • Ja także z tym codziennie walczę, ale przemawia do fakt zaoszczędzenia czasu. Zwłaszcza, że spokojnie mogę się temu oddać już w drodze do pracy :)

  • Pod tym względem mamy niemalże takie samo podejście, przy czym ja lubię wstawać jeszcze wcześniej, zanim za oknem rozpocznie się poranny zgiełk :) Po telefon sięgam najwcześniej jakąś godzinę po przebudzeniu, czasem nawet później, bo wyjątkowo polubiłam rozpoczynanie dnia „w pojedynkę”, to dla mnie swego rodzaju luksus, który stał się standardem. Mając wystarczającą ilość czasu na spokojny, gorący prysznic, pierwszą kawę wypijaną podczas przygotowywania śniadania i włączenie ulubionej muzyki, od razu pozytywniej się nastrajam na resztę dnia. Przyzwyczaiłam się, że niezależnie od tego, czy jest poniedziałek, czy sobota, poranki należą tylko do mnie. Mój partner z kolei wstaje dużo później niż ja, w dodatku nie przepada za śniadaniami (poza tym, gdybym miała na niego czekać przez 3 godziny, to prędzej umarłabym z głodu, wyrywając sobie po drodze wszystkie włosy z głowy), dlatego w porze jego pierwszego, ja wcinam już drugie, gdyż z reguły oznacza to średnio „5 godzin później…” ;) Ale oboje szanujemy swoje podejście. I choć nigdy nie będę próbowała przekabacić go na swoją stronę, to uważam, że warto dać sobie standard w postaci chociażby tych 30, wiele zmieniających, minut. Potrafią całkowicie zaczarować dzień :)

    • Jak teraz sobie to przypomnę, to już od dziecka należałam do skowronków. Wstawałam przed szóstą. Nawet w weekendu. Nie mam pojęcia jakim cudem moi rodzice mnie nie zamordowali. Teraz moje wstawanie skoro świat dzielnie znosi N. Pewnie tylko dlatego, że On akurat uwielbia śniadania (które dla mnie należą już do tego drugiego posiłku ;) Szczerze mówiąc poranki uznaję za tą najfajniejszą część dnia.

  • Zgadzam się z tym, że powinniśmy stworzyć swój poranny rytuał. Jako ktoś, kto niemal cały dzień spędza przed komputerem z racji swojej pracy, uznawałam za normalne, że zaraz po przebudzeniu sięgam po telefon albo włączam komputer. Oduczyłam się tego dopiero niedawno, miesiąc temu, kiedy przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania. W kuchni mamy duży stół, który zachęca do wspólnego jedzenia, celebrowania posiłków i ranków :).

  • Śniadanie to zdecydowanie mój ulubiony, a zarazem najważniejszy krok, jeśli chodzi o udany i przyjemny poranek :)

  • Pingback: # przepis na szybkie i pożywne śniadanie- pudding chia >()

  • Pingback: dobrowolna prostota- jak żyć prościej i świadomiej w stylu slow life()