Austria Travels

# Wiedeń w jeden dzień- jak zorganizować podróż

Wiedeń w jeden dzień? Dokładnie pamiętam moment, w którym narodził się ten pomysł. Na kilka godzin przed wylotem Ady ( Alabasterfox ) z Barcelony, spontanicznie postanowiłyśmy, że następnym razem spotkamy się w Warszawie, a stamtąd pojedziemy na jeden dzień do Wiednia. Nie rzucamy słów na wiatr, więc kilka tygodni później spędziłyśmy kilkanaście godzin w autobusie, by zobaczyć to wspaniałe miasto.

# gdy odległość przestaje być problemem

Expat life już dawno uświadomiło mi, że odległość nie jest absolutnie żadnym problemem. Na co dzień mieszkam w Barcelonie i regularnie staram się odwiedzać Polskę. Ze względu na rodzinę, przyjaciół. Nie tracę wtedy czasu. Spędzam dzień w Warszawie, wieczorem odwiedzić rodzinne miasto, a następnie po kilku dniach wracam do Hiszpanii. Moje podejście do odległości oraz podróżowania zmieniało się z czasem. Z perspektywy czasu żałuję, że tyle czasu zajęło mi uświadomienie sobie, że podróżowanie w Europie jest zwykle dostępne dla każdego, a powoływanie się na odległości zbyt często służy nam jako wymówka do nieopuszczania strefy komfortu. Czasem po prostu nieświadomie kojarzymy podróże jedynie z wczasami, hotelami oraz wysokimi kosztami. Warto przekonać się, że naprawdę może być inaczej.

# koszta podróży

Możecie się naprawdę mile zaskoczyć! Bilety na polskiegobusa kosztowały nas kilkadziesiąt złotych w obie strony. Przy czym warto je zarezerwować wcześniej. Za dojazd do Warszawy pociągiem (EIP), zapłaciłam niecałe 70 złotych za normalny bilet w pierwszej klasie – kupiłam go tydzień wcześniej i naprawdę mile zaskoczyłam się obowiązującą promocją. Jednak równie dobrze mogłam wybrać jeszcze tańszą wersję, czyli lot samolotem tanich linii (bilety kosztowały 20 złotych) lub polskimbusem (15 złotych)

Polskibus do Wiednia wyjeżdża popołudniu ze stacji Warszawa-Młociny. Po drodze zatrzymując się w Częstochowie, Katowicach oraz Bratysławie. Sama podróż okazała się dużo bardziej komfortowa niż przypuszczałam. W drodze powrotnej autokar był dość zatłoczony, ale jedynymi konsekwencjami były opuchnięte nogi. Byłam tak zmęczona całym dniem zwiedzania, że przespałam całą podróż.

                                                                                      #czy Wiedeń jest drogi?

Przejazd za kilkadziesiąt, a nawet kilkanaście złotych, to rzeczywiście niesamowita okazja. Jednak bądźmy szczerzy, tanie bilety nie są niczym szczególnie zaskakującym. Obecnie za pomocą kilku kliknięć możemy natrafić na tanie bilety lotnicze. Skorzystać z promocji kolei, bądź  kupić bilet na autobus.

Wiedeń bardzo mile mnie zaskoczył swoimi cenami. Zwłaszcza, że okazał się tańszy od Barcelony. Oczywiście wiele zależy od naszych przyzwyczajeń oraz stylu podróżowania. Za dobowy bilet zapłaciłyśmy 7,60 euro. Cała reszta? Precla dostaniemy już za 90 centów. Skrzynki bagażowe na pobliskim dworcu to około 3 euro. Za możliwość skorzystania z toalety zapłacimy 50 centów. Najwięcej, bo 10 euro za osobę zapłaciłyśmy w słynnej kawiarni Gerstner, o której będzie jeszcze mowa w dalszej części tekstu. Jednak to i tak niewielka cena za strudel, kawę oraz makaronik w tak eleganckiej kawiarnii.

Warszawa i Wiedeń w jeden weekend

Swoją podróż rozpoczęłyśmy w piątek rano w Warszawie. Autobus odjeżdżał dopiero popołudniu, więc ten dzień poświęciłyśmy na odwiedzenie ulubionych miejsc w  Warszawie. Rozpoczynając od wspaniałego śniadania w Charlotte, a następnie zwyczajowo odwiedzając The Odder Side oraz Charlotte Rouge (od niedawna w butiku znajdziecie nie tylko cudowną bieliznę, ale także doskonałe wegańskie jedzenie w nowo powstałym Healthy as Hell!)

Do Wiednia przyjechałyśmy w sobotę rano, o 4.30, godzinę wcześniej od planowanego przyjazdu. Po odświeżeniu się po podróży i kawie z preclem, wybrałyśmy się od razu pod sam Belweder. 

  • Belweder – Schloss Belvedere, Prinz Eugen-Straße 27, 1030 Wien, Austria

Od samego dworca to jedynie kilkanaście minut na piechotę, więc to właśnie od tego polecam rozpoczęcie zwiedzania. Okazało się, że ze względu na wczesną porę udało nam się uniknąć turystów. Właściwie to nie zostałyśmy tam nikogo prócz kilku porannych biegaczy. W ten sposób spokojnie mogłyśmy podziwiać wspaniały barokowy pałac księcia Eugeniusza Sabaudzkiego oraz ogród zaprojektowany przez Dominique’a Girarda w 1700r.

  • Pałac Schönbrunn oraz przypałacowe ogrody

Niestety tutaj już zastałyśmy naprawdę duże ilości turystów. Sam pałac znajduje się w w 13 dzielnicy Wiednia, Hietzingu. Został zaprojektowany na zlecenie cesarza Leopolda I i obecnie znajduje się na liście światowego dziedzicstwa UNESCO. Oprócz pałacu znajdziemy tam klimatyczną kawiarenkę Gloriettę, która znajduje się na pobliskim wzgórzu. W przypałacowych ogrodach znajdziemy francuskie ogrody, palmiarnię, zoo, oraz labirynt.

Szczególnie polecam zwiedzenie Palmiarni, która jest jedną z największych w Europie. Pojedynczy bilet kosztuje 6 euro. Miejsce robi naprawdę niesamowite wrażenie i mogłabym tam spędzić godziny podziwiając tropikalną roślinność. Co ciekawe, niedawno dla turystów otwarto możliwość nocnego zwiedzania.

  • ulicami Wiednia

Wiedeń, to nie tylko zapierające dech w piersiach zabytki. To przede wszystkim miasto tętniące pełnią życia. Urocze zakątki oraz klimatyczne kawiarnie. Warto wybrać się na zwykły spacer w centrum miasta. Bez żadnego planu. Odkrywając niesamowite zakamarki tego miasta.

  • Gerstner–  lokalna fuzja smakówKärntner Str. 11-15, 1010 Wien, Austria

To doskonałe miejsce dla wszystkich fanów słodkości. To właśnie tam możemy nabyć tradycyjne wyroby cukiernicze. Skosztować strudla (polecam szczególnie wiśniowego), zjeść makaroniki oraz napić się wiedeńskiej kawy o wdzięcznej nazwie: ‚melanga‚.

  • Prater- wiedeński park rozrywki

To był jeden z naszych ostatnich przystanków. To tam postanowiłyśmy odpocząć, a następnie po prostu spędzić świetnie czas. Zdecydowanie zbyt późno przypomniałam sobie o swoim lęku wysokości, ale dom strachów po prostu mnie zachwycił! Wstęp do parku jest bezpłatny. Cena pojedynczych atrakcji to kilka euro.


Łącznie przeszłyśmy 27 kilometrów. Niestety nie udało nam się zwiedzić wszystkich zaplanowanych miejsc, ale to doskonały powód do tego, by wrócić do Wiednia. Czy ten jeden dzień był tego wart? Tak! Co więcej takie wyjazdy powinny każdemu uświadomić, że zagraniczne wyjazdy nie zawsze muszą się wiązać z wysokimi kosztami, czy długim urlopie. Czasem wystarczy jeden dzień, by zamienić leniwy weekend w ten pełen przygód!

You Might Also Like

  • Piękne zdjęcia. Akurat w Wiedniu nie miałam okazji być, ale skoro można tanio znaleźć bilet to warto się tam wybrać :)

    • Warto! Ja szczerzę mówiąc czuję lekki niedosyt i chętnie bym tam wróciła :)

  • Super! Wspaniała wycieczka i to niewiarygodne, że w tak krótkim czasie! Mam nadzieję, że do Wiednia się wybiorę na jakiś weekend :)

    • Naprawdę polecam taki wypad! Dla mnie także było niewyobrażalne to, że w jedną sobotę można tak wiele zobaczyć. Co więcej w innym kraju!

  • Jesteście niesamowite! Piękne, zorganizowane i jeszcze głodne podróży :))

  • muszę się tam wreszcie wybrać, takie piękne miejsce :)

  • Ale pięknie! Widząc Twoje zdjęcia zawsze mam ochotę odwiedzić te miejsca. Jak będę w Wawie to pójdę w końcu do The Other Side i Charlotte Rouge. Tylko wezmę większą ilość gotówki :D

    • Charlotte Rouge to punkt obowiązkowy w Warszawie! Zwłaszcza od kiedy można tam także dobrze zjeść!

  • Pingback: Przegląd tygodnia #11 - Rabarbarowo()

  • Byłam w Wiedniu dwa razy, ale po Twoim wpisie wiem, że muszę tam znów wrócić. To niesamowite, ale to miasto jest przepiękne, a Ty pokazałaś mi jeszcze kilka rzeczy, których do tej pory nie odwiedziłam.

    • A ja naprawdę czuję niedosyt i kusi mnie, by wrócić tam jeszcze raz :)