Expact life Travels

# dlaczego powinieneś udać się w samotną podróż

Wielokrotnie wspominałam, że największy wpływ miały na mnie te podróże, które odbyłam sama. Począwszy od Irlandii, po kilka miesięcy, które spędziłam w Indiach, a skończywszy Hiszpanii, które całkowicie odmieniła moje życie. Za każdym razem utwierdzało mnie to w przekonaniu, że każda osoba chociaż raz powinna odbyć samotną podróż.

Szczerze mówiąc nie byłam i nigdy nie będę tym typem dziewczyny, która spakuje się w lekki plecak i złapie stopa na obrzeżach miasta. Do New Delhi przyleciałam z lekką poliwęglanową walizką, nie miałam nawet stereotypowych sandałów. Towarzyszyły mi modne buty na koturnie, sprane dżinsy i świeżo kupiona bluzka z nowej kolekcji Top Shop. Do dzisiaj pamiętam, że nikt ze współpasażerów nie wierzył mi, że mam zamiar pracować jako wolontariuszka w miejscu, w której dostęp do bieżącej wody miał być znacznie utrudniony.

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.- Mark Twain

To niewielki dowód na to, że nie liczy się forma podróży, lecz doświadczenie, które z niej wyniesiemy. Każdy z nas ma w sobie coś z wagabundy. Jednak nie każdemu starcza odwagi na to, by to odkryć.

Dlaczego powinieneś chociaż raz udać się w samotną podróż:

# poznasz różnicę pomiędzy byciem samym, a samotnością

“The first rule of travel is that you should always go with someone you love, which is why I travel alone.” – Andrew O’Hagan

To doświadczenie zdecydowanie pozwala nam zrozumieć  dlaczego właściwe czujemy się samotni. Może okaże się, że jak dotąd nigdy nie czułeś się tak naprawdę komfortowo przebywając z samym sobą? Poza tym to właśnie te chwile, w których nagle przebywamy wyłącznie we własnym towarzystwie, pozwalają nam zrozumieć jacy naprawdę jesteśmy. To doskonała okazja do tego, by myśleć o swoich rzeczywistych potrzebach, marzeniach, bądź zwyczajnie sposób na naukę odpowiedzialności za siebie. W ten sposób zaczęłam postrzegać bycie samemu jedynie jako fakt, że w tym momencie nie otaczają mnie osoby, które znam. Jednocześnie uświadamiając sobie, że samotność jest niczym innym jak lękiem przed byciem samemu. Brakiem umiejętności dostrzeżenia towarzystwa w samym sobie.

# nauczysz się jak odkrywać nieznane

Nie podążaj tam gdzie wiedzie ścieżka. Zamiast tego pójdź tam gdzie jej niema i wytycz szlak – Ralph Waldo Emerson

Samotna podróż to niesamowita dawka inspiracji. Łatwiej jest nam opuścić naszą strefę komfortu i znaleźć inspirację w rzeczach, które dotąd były nam nieznane. Nowe smaki, doświadczenia, umiejętności, mają bezcenny charakter.  Przełamywanie swoich barier zdecydowanie ma działanie inspirujące i motywujące. Często zmienia całkowicie całe nasze życie. Może nagle odkryjesz, że uwielbiasz odkrywać nowe dania w samotności? Odnajdziesz w sobie zacięcie do fotografii? Zaczniesz spisywać swoje myśli i doświadczenia? Znajdując się w nowym miejscu zyskujemy niepowtarzalną szansę na to, by zacząć tworzyć swoją historię od nowa.

elastyczność podróży

Podróżowanie w pojedynkę daje nam nieograniczoną wolność wyboru. Możesz kierować się tylko i wyłącznie swoimi potrzebami. Zrezygnować ze zwiedzania muzeów na rzecz odkrycia pchli targów w Paryżu. Poznać lokalne markety w Barcelonie. Pójść szlakiem sklepów vintage w Londynie. Może po prostu chcesz spojrzeć na dane miejsce z perspektywy mieszkańca? Spędzić leniwy poranek w kawiarni? Pójść na lekcję jogi organizowanej w okolicznym parku? Może po prostu wskoczyć do miejskiego pociągu i udać się poza miasto? To Ty nadajesz charakteru tej podróży, nikt inny.

nowe znajomości

Udział w programie Wolontariatu Europejskiego  pozwolił mi na poznanie wielu ciekawych osób z całej Europy. Wciąż utrzymujemy ze sobą kontakt. Sprawiając, że kilometry przestają mieć dla nas znaczenie. Teraz każda zagraniczna podróż, to dla nas okazja do tego, by wspólnie spędzić czas.

Nowe znajomości to także większa otwartość. Śmiałość, którą często trudno jest nam odnaleźć w życiu codziennym. Sytuacja, w której się znajdujemy zmusza nas do nawiązania kontaktu z obcymi osobami. Nagle odkrywamy, że nawet brak wspólnego języka nie jest żadną przeszkodą.


Od jakiegoś czasu podróżuję ze znajomymi, bądź z moim partnerem. Porównując obie formy podróży, mogę napisać, że każda z nich niesie za sobą coś wyjątkowego. Tyle, że odbycie samotnej podróży pozwala nam na zdobycie unikatowego doświadczenia. Nie ważne, czy zdecydujemy się na poznanie innych krajów, czy też udamy się do sąsiedniego miasta. Samotna podróż to wyzwanie, ale z niczym nie można porównać tej satysfakcji, którą się zyskuje po stawieniu mu czoła.

 

You Might Also Like

  • Nie mam odwagi na długie, dalekie, samotne wyjazd. Nie każdy się do tego nadaje. :)

  • Szczerze to coraz poważniej myślę o wlasnie jakichś Indiach jak tylko jakoś ogarnę się z ekstremalnym przerwotem w swoim biznesie i życiu :-)

    I nie, ja nie odkładam na wieczne nigdy, zrobię to :-)

  • Samotna podróż to na pewno wspaniałe doświadczenie, po którym wiesz, że możesz wszystko :) Ale to też, tak jak piszesz, duże wyzwanie i trzeba mieć dużo odwagi, żeby zrobić coś takiego. Nie wiem, czy bym się na to zdobyła. Zawsze podróżowałam w towarzystwie i chyba jedynym samotnym momentem była podróż autobusem z Prisztiny do Tirany. Trudno to uznać za samotne podróżowanie, ale ja i tak byłam dość zestresowana ;) Dlatego podziwiam takie osoby jak Ty.

  • Dokładnie tak. Kiedyś wyjechałam sama na miesiąc na badania etnograficzne do Macedonii. Jeździłam po miastach i wioskach, poznawałam ludzi, spałam w monastyrach.. Samo w sobie było to zupełnie niesamowite doświadczenie. Ale dało mi coś jeszcze – w chwilach kiedy bardzo sie boje że nie dam sobie rady przypominam sobie to doświadczenie – i wiem że stać mnie na naprawdę dużo i potrafię sobie poradzić w różnych sytuacjach.

  • Przypomina mi się genialny film „Into the Wild”, chyba kultowy dla wszystkich wielbiących podróże, szczególnie te samotne :)
    Właśnie po tym filmie obejrzanym pierwszy raz w liceum naszło mnie na samodzielne podróżowanie. Jeździłam sama na stopa po Bieszczadach, niby nic bardzo egzotycznego, ale doświadczenie jedyne w swoim rodzaju :) Zupełnie inaczej nawiązuje się kontakty przy takich podróżach, bo jak się jest z kimś, to zawsze się trochę zamykamy na ludzi wokół. Ja też polecam samotną wyprawę przynajmniej raz w życiu, może kiedyś odbędę coś większego niż tylko rozbijanie się po polskich górach. Twoje Indie brzmią świetnie.