Beauty and Health

# domowe sposoby na urodę

Ostatnio moim kosmetycznym celem stało się zmniejszenie ilości używanych specyfików. Tym samym skupienie się na domowych produktach o prostych, przyjaznych składach. Mogłabym swobodnie napisać, że jest to wynik zmiany sposobu mojego myślenia, ale właściwie od zawsze, w sposób nieświadomy, praktykowałam takie rozwiązania.

Wybieram świeże produkty, których najczęściej używam także w kuchni. Szczególnie stawiam na uniwersalność, dlatego podstawą moich rytuałów pielęgnacyjnych jest niezastąpiony olej kokosowy. Wielokrotnie wspominałam także o tym, że nie lubię skrajności. Nie używam tylko organicznych, naturalnych kosmetyków, wręcz przeciwnie. W tym zakresie często stawiam na jakość. Posiadam swoje ulubione odcienie szminek Diora, nie potrafię rozstać się z kilkoma lakierami Chanel. Możliwe, że nigdy mogłabym pozwolić sobie na ten luksus, gdyby nie to, że ostatnio zrezygnowałam z zakupu wielu produktów kosmetycznych. Rozpoczynając swoją przygodę z domowymi sposobami na urodę.

# naturalne peelingi

Dobry peeling oczyszcza, odświeża i poprawia koloryt skóry. Przygotowanie domowych peelingów jest szybkie i nie sprawia większych trudności. Oczywiście mnie także wielokrotnie kusiły sklepowe rozwiązania. Jednak zawsze powracałam do tradycyjnego, peelingu kawowego. Wierzę, że żaden inny nie działa tak dobrze.

przepis na peeling kawowy
  • fusy z kawy- około 4 łyżki
  • olej kokosowy lub oliwa z oliwy
  • ulubiony żel pod prysznic
opcjonalnie:
  • cynamon
  • skórka z pomarańczy
  • kilka kropli olejku eterycznego
  • sól morska/cukier trzcinowy (wzmacnia właściwości złuszczające)

Zmieszaj wszystkie składniki, a następnie wykonaj dokładny masaż. Peeling przygotowany w ten sposób możesz trzymać kilka dni w lodówce. Najlepsze efekty przyniesie stosowany 1-2 razy w tygodniu.

przepis na peeling cukrowy
  • Cukier & żel pod prysznic
  • Cukier & olej kokosowy
  • Cukier & balsam do ciała

Kilka łyżek cukru mieszamy z jednym z powyższych składników.  Ciało zwilżamy ciepłą wodą, po jej spłynięciu, nakładamy na dłonie peeling i przystępujemy do masażu, zaczynając od stóp, w kierunku serca, kolistymi ruchami.

peeling miodowo-solny
Uwielbiam to połączenie. Ten peeling świetnie złuszcza, ale jednocześnie doskonale nawilża. W dodatku sól morska posiada wiele mikroelementów, które korzystnie wpływają na kondycję naszej skóry. Stosuję go nie tylko jako peeling ciała, ale także twarzy.
  • woda mineralna
  • miód (najlepiej skrystalizowany)
  • sól morska lub himalajska
  • olej kokosowy/oliwa z oliwek/olej z pestek winogron

Dla osób, które posiadają delikatną cerę, odradzam wykonanie kolistego masażu. Sama często nakładam wykonany w ten sposób peeling na wacik, a następnie delikatnie przecieram nim skórę.

# domowe sposoby na piękną cerę

Moja cera nie zawsze była idealna. Już od dzieciństwa stosowałam maseczkę drożdżową, którą przygotowywała moja mama. Na szczęście obecnie nie zmagam się z wieloma niedoskonałościami. Mimo wszystko często brakuje jej nawilżenia i jędrności. Innym razem wymaga dogłębnego oczyszczenia. Posiadam kilka sprawdzonych sklepowych maseczek. Uważam, że produkty marki Lush, naprawdę nie mają sobie równych. Dlatego najczęściej wybieram jeden uniwersalny kosmetyk, a resztę dolegliwości zwalczam za pomocą domowych sposobów.

naturalne maseczki
  • oczyszczająca maseczka zwężająca pory

    Trzy łyżki płatków owsianych górskich zalać przestudzonym naparem ziół lub wodą. Taką maseczkę nakładamy na twarz i szyję na około 20 minut. W czasie zmywania, możemy wykonać lekki peeling, masując twarz okrężnymi ruchami.

  • drożdżowa maseczka na trądzik

    Drożdże należy zmieszać z letnim mlekiem lub wodą. Powstałą w ten sposób masę nakładamy na twarz i czekamy aż skrzepnie. Kuracja powinna być stosowana regularnie (1-2) razy w tygodniu.

  • dyniowa maseczka antyoksydacyjna 

    Dwie łyżeczki gotowanej dyni połączyć łyżeczką miodu i mleka. Nałożyć na twarz okrężnymi ruchami. Pozostawić 15 minut, a następnie spłukać.

  • maseczka z awokado dla suchej skóry 

    Pół aowkado wymieszać z łyżeczką cytryny i białkiem. Pozostawić na około 20 minut.

  • maseczka winogronowa 

    Rozgnieć kilkanaście owoców winogron. Powstałą papkę wsmaruj w twarz i szyję. Pozostaw na skórze ok. 15 minut. Następnie zbierz masę chusteczką lub wacikiem i przetrzyj skórę tonikiem.

zamiast toniku 

Nie ukrywam, że najczęściej sięgam po te gotowe produkty. Nie zawszę są to drogeryjne kosmetyki. Mój pobyt w Indiach znacznie zmienił moje podejście do pielęgnacji. To właśnie tam odkryłam wodę różaną, z którą nie rozstaję się już od kilku lat.

To także wtedy odkryłam pielęgnację skóry mlekiem. Wystarczy, że po demakijażu nałożymy mleko (dokładnie tak jak tonik), a następnie spłuczemy wodą i nałożymy krem. Najlepiej jest wybrać mleko tłuste. Osobiście eksperymentowałam także z mlekiem migdałowym. Skóra staje się o wiele bardziej oczyszczona, rozjaśniona. Zwykle skutecznie pozbywam się zaskórników oraz zaczerwień.

  • tonik z wody ryżowej 

    Woreczek ryżu  brązowego wsyp do miseczki i zalej gorącą, przegotowaną wodą. Woda powinna sięgać 2 centymetry ponad poziom ryżu. Miseczkę odstawiamy na kilka godzin, pamiętając aby od czasu do czasu przemieszać jej zawartość.  Uzyskana woda ryżowa powinna być mętna. Możemy przechowywać ją w lodówce do trzech dni. Regularnie stosowany tonik z wody ryżowe zauważalnie zmiękcza i rozświetla skórę.

  • lawendowy tonik 

    Garść suszonej lawendy zalej szklanką gorącej wody (opcjonalnie z octem jabłkowym). Pozostaw miksturę do wystygnięcia. Następnie odcedź ją przez sitko i przelej do butelki. Tonik możemy przechowywać do trzech dni w lodówce.

  • rozjaśniające tonik cytrynowy 

    Świeżo wyciśnięty sok z cytryny należy rozcieńczyć pół na pół z wodą. Wymieszać i stosować do przemywania przebarwień i piegów. Najlepiej stosować dwa razy dziennie.

  • tonik z rumianku 

    Suszone lub świeże kwiaty rumianku zalać szklanką wrzątku, odstawić do ostygnięcia. Stosować do przemywania twarzy, szyi, ramion i dekoltu. Tonik rozjaśnia przebarwienia oraz łagodzi podrażnienia.

cienie pod oczami

Czy można walczyć z nimi za pomocą domowych sposobów? Oczywiście, że tak. W dodatku w moim przypadku sprawdzają się o wiele lepiej niż drogeryjne kremy.

  • okłady z plasterków schłodzonego, zielonego ogórka
  • ciepłe okłady z herbaty lub świetlika
  • papka z surowego ziemniaka
  • zmrożona łyżeczka – włóż łyżeczkę do zamrażarki na 15 minut, a następnie przyłóż na powieki
# lśniące włosy

Szczerze przyznaję, że daleko mi do włosomaniaczek. Produkty naturalne stanowią dla mnie świetne uzupełnienie kosmetyków, które stosuję na co dzień. Olejowanie wlósów nie jest dla mnie, ale wiem, że nic nie nawilża tak skóry głowy jak olej kokosowy. Codziennie nakładam go także na zniszczone końcówki.

Jestem także prawdziwą wielbicielką płukanki octowej:

1-2 łyżki octu mieszamy z litrem wody i takim roztworem płuczemy włosy i skórę głowy. Ocet możemy zamienić na sok cytryny.

Siemię lniane to zdecydowanie mój ulubiony sposób na piękne, lśniące włosy. Szczególnie nawilżająca maseczka:

2 łyżki stołowe ziarenek siemienia lnianego gotuję w 250 ml wody. Po ostudzeniu odcedzam żel rzadkim sitem i otrzymaną żelową konsystencję wcieramy w umyte, wilgotne włosy. Zawijam je w folię spożywczą, a następnie dodatkowo zakładam ręcznik. Po około 40 minut spłukuję maskę letnią wodą.


Co sądzicie o naturalnej pielęgnacji? Macie swoje ulubione, domowe sposoby na urodę?

You Might Also Like

  • Świetny wpis! Uwielbiam kosmetyki naturalne, zarówno te kupione w sklepie, jak i te zrobione w domu. Moim ostatnim hitem są maseczki – mieszam wszystko, co wpadnie mi w ręce :) Stosuję też wcierkę do włosów z kozieradki, a twarz przemywam tonikiem z płatków róży, który sama zrobiłam latem :) Pozdrawiam ciepło z deszczowej Norwegii :)

    • Kozieradka brzmi obiecująco! Chętnie wypróbuję, zwłaszcza, że znudziła mi się już płukanka octowa.

  • Chyba znam wszystkie przepisy, ale już dawno nic nie robiłam. Nie chce mi się bawić w przygotowywanie, tak szczerz. No ale nie jest tak źle. Np. maseczek też za często z lenistwa nie robię. Kiedyś pamiętam, kilka razy stosowałam maseczkę z awokado i sody oczyszczonej na twarz.

    • Ja póki praktykuję wersję dla bardzo leniwych! Codziennie przygotowuję wodę z cytryną i zawsze resztki służą mi do płukania twarzy. Czasem po prostu przecieram twarz pozostałościami cytryny. A peeling kawowy robię już z resztek fusów po kawie :)

  • Super post :) Zimą uwielbiam robić sobie domowe spa, zwłaszcza, że przez kaloryfery i powietrze skóra robi się bardzo sucha.. Na pewno wypróbuję przepisy! Buziaki

  • Żaden peeeling nie czyni takiego spustoszenia wśród martwego naskórka co peeling kawowy. trzeba tylko uwazac żeby nie robić go na noc, bo po takiej dawce kofeiny mogę chodzić po ścianach do rana (nawet kiedyś ratowałam się nim w czasie sesji gdy nic już nie pomagało, a oczy same się zamykały ;) )

    • Tym naprawdę mnie zaskoczyłaś! Teraz już wiem skąd biorą się te bezsenne noce :D

  • Czy te fusy z kawy to takie wyparzone czy może być świeżo mielona kawa ??

    • Osobiście wolę wyparzone, ale przygotowywałam peeling także ze świeżo mielonej kawy :)

  • Peeling kawowy jest moim ulubieńcem. Nic nie działa tak dobrze jak on :)

  • Peeling kawowy to po prostu klasyk! Ile razy nie romansowałabym ze sklepowymi scrubami to zawsze wracam do fusów. Peeling cukrowy zdarza mi się natomiast raz na czas stosować na skórę głowy.

  • Idealne przepisy dla mnie. Kilka z nich chętnie wypróbuję jeszcze w tym roku. Szczególnie ten kawowy mnie do siebie zachęca.