Style digest

# zawartość garderoby, a nasz styl życia

# zawartość garderoby a nasz styl życia

Tworzenie spójnej garderoby powinno w bezpośredni sposób wiązać się z tym, kim jesteśmy, jak spędzamy czas oraz co lubimy. Jej idealna zawartość to nic innego jak czyste odzwierciedlenie Twojego stylu życia. Oczywiście typ urody, czy estetyczne preferencje odgrywają bardzo ważną rolę, ale z pewnością nie sprawią, że Twoja szafa stanie się przede wszystkim funkcjonalna. 

Na podstawie mojego doświadczenia jako personal shopper śmiało mogę powiedzieć, że problemem nie jest ilość niepotrzebnych ubrań, lecz brak dopasowania garderoby do naszego stylu życia. Przede wszystkim za bardzo wierzymy w uniwersalne listy typu  „5 rzeczy, które powinnaś mieć w szafie”. Kolejną kwestią są te ubrania, które choć podobają nam się na wieszaku, to na co dzień okazują się zupełnie niepraktyczne.

Uwielbiam botki na obcasie. Z pewnością pozwalałabym sobie na ich nieograniczoną ilość, gdybym rzeczywiście mogła je założyć. W rzeczywistości codziennie przemierzam sporą część Barcelony na piechotę lub za pomocą rowerów miejskich. To jasne, że lepiej w tej sytuacji sprawdzi się wygodne obuwie na płaskiej podeszwie.

Obecnie każdy element mojej szafy w pełni odpowiada stylowi życia, który prowadzę. Dawno z moich ust nie padło stwierdzenie nie mam w co się ubrać. Stworzyłam swoją własną niezawodną bazę. Filarem mojej garderoby są uniwersalne T-shirty, zwykle w większych rozmiarach. Wełniane swetry. Przetarte dżinsy. Ramoneska lub płaszcz. Sprawdzone czarne sztyblety oraz sneakersy, które zakładam praktycznie codziennie.

Największą zaletą jest to, że bez problemu mogę zaplanować swoje codzienne zestawy. Pakowanie walizki zabiera mi dokładnie dziesięć minut.

Jak to osiągnąć? Wystarczy, że zaczniesz kupować te rzeczy, których rzeczywiście potrzebujesz. Dopasowując garderobę do Twojego stylu życia oraz codziennych aktywności:

 krok 1: analiza stylu życia

Zacznij wypisania wszystkich aktywności, które towarzyszyły Tobie w ostatnim miesiącu. Następnie zapisz obok ile czasu im poświęcasz. Przykładowo codziennie wybierasz się na długi spacer z psem, który trwa co najmniej godzinę. Raz w tygodniu spotykasz się na ze znajomymi na mieście. Aktywności możesz dodać do tych samych grup, o ile zwykle do ich wykonania zakładasz ten sam zestaw. Przykładowo wychodząc do pracy założyłabym ten sam strój, który będzie towarzyszył mi również w wolnym czasie, ale jednocześnie pozwoli na spontaniczną kolację w restauracji.

Najlepiej jeśli zobrazujesz to za pomocą prostego diagramu. Przykładowo:

stylzycia

krok 2: wybór zestawów

Oczywiście trudno jest oprzeć się na realnym czasie, w którym wykonujemy daną czynność. Możliwe, że to właśnie praca zabiera mi najwięcej czasu. Z racji swojego zawodu nie potrzebuję specyficznego dress code. Muszę przede wszystkim się czuć komfortowo. Mam po pięć białych, czarnych i szarych T-shirtów. Dwie pary czarnych rurek. Dwie pary jeansów. To mój ‚uniform’, który noszę nie mal codziennie. Nudno? Wcale nie! Urozmaicam ten zestaw dobierając do niego botki z ćwiekami, kolorowe sneakersy lub długi kardigan.

Najprostszym rozwiązaniem jest podzielenie garderoby na następujące kategorie:

  • casual 
  • wieczorne wyjścia
  • loungewear (ubrania, które zwykle zakładamy spędzając czas w domu)
  • praca
  • sport

Nie lubię skupiać się na ilości. Wielokrotnie pisałam o tym, że funkcjonalność garderoby wyraża się dla mnie w jej harmonijności. To znaczy wtedy, gdy każdy element w naszej szafie jest ze sobą powiązany, stając czystym odzwierciedleniem naszego poczucia estetyki i codziennych aktywności.

Jednak w tej sytuacji wartości oszacować ile mniej więcej zestawów potrzebujemy do danych aktywności (w określonych ramach czasowych). Przykładowo moje casual mogłabym spokojnie podzielić na 15 odrębnych stylizacji. Jednocześnie wiem, że świetnie posłużą mi w pracy. Na wieczorne wyjścia w ciągu miesiąca z pewnością nie potrzebuję więcej niż 3 różnych zestawów.

krok 3: stwórz swój uniform

Jeśli tak jak w moim przypadku, Twoje codzienne aktywności, nie wymagają różnych zestawów, spróbuj stworzyć swój  uniform. Zdefiniowanie stylowego uniformu to prosty sposób na nie tylko funkcjonalną garderobę, lecz także spójny wizerunek. Świetnym przykładem jest Steve Jobs, który zawsze wybierał podobne stylizacje. Do tego stopnia, że klasyczne jeansy i ciemny sweter stały się jego znakiem rozpoznawczym.

Istnieją kombinacje, które mogłabym nosić dosłownie dzień po dniu. Są to czarne dżinsy, ulubione New Balance, klasyczne koszulki i delikatna biżuteria. To mój codzienny strój, który z łatwością mogę zamienić w wieczorną stylizację, wybierając transparentną koszulę i ciekawe botki. Zawsze towarzyszy mi czarna, skórzana torebka. Ten uniform składający się z wygodnych ubrań skąpanych w odcieniach szarości, bieli, beżu i czerni, to naprawdę ważna część mnie.

Stworzenie uniformu, który odpowiada naszemu stylowi życia jest zaskakująco łatwe. Wystarczy, że wybierzesz te elementy wspólne, które mogą powtarzać się w każdym zestawie, bez względu na stylizację. Tak, to właśnie stworzenie swoistej bazy, którą po prostu możemy urozmaicać odpowiednimi dodatkami. Może być to koszula, spodnie vintage, awangardowe płaszcze, czy dobrze skrojone sukienki. Najważniejsze jest to, by ta integralność zestawów była adekwatna do czynności, które wykonujesz w ciągu dnia.

Jeśli wciąż jesteś na etapie definiowania swojego stylu, pozwól się zaintrygować! Moim ulubionym narzędziem do czerpania inspiracji  oraz planowania garderoby jest modowy moodboard.


Dobór zawartości garderoby do naszego stylu życia, to także świetny sposób na oszczędność. Dokładna analiza codziennych aktywności, pozwala nam na wyłonienie priorytetów podczas planowania zakupów. Tym samym pozwala nam na uniknięcie zakupów pod wpływem impulsu.

Zmiana sposobu myślenie o codziennych stylizacjach, to także prawdziwa szansa na celebrowanie codzienności. Sam poranek nabiera zupełnie innego znaczenia, gdy nie musimy spędzać kilkunastu minut zastanawiając się nad wyborem stylizacji. Przyziemne czynności nabierają zupełnie nowego znaczenia, gdy ubrania, które wtedy nosimy zapewniają nam niewymuszony komfort.

You Might Also Like

  • Od kilku dni zbieram się za przejrzenie garderoby. Mając mniej ubrań, było mi łatwiej i były lepie dopasowane do stylu życia właśnie. Teraz mam za dużo i chyba większość niedopasowana. Muszę sobie przyswoić wiedzę i zrobić przegląd szafy.

  • Od dawna nie mam problemu z ubraniami, w ktorych chodzę, na uczelnię, do pracy, na spotkania, bo zrozumiałam, jak istotna jest dobra baza. Problem pojawia się, gdy chcę wyjść na imprezę. Stoję przed szafą i rwę włosy z głowy :D Na tyle rzadko wychodzę na „prawdziwe imprezy” noe będące domówkami, że zakup takich ciuchów odkładam na drugi plan, a potem żałuję. A nawet jak szukam, to nie mogę znaleźć nic, co nie byłoby zbyt zwykłe lub zbyt ekstrawaganckie. Wiem, wiem, problemy pierwszego świata, ale naprawdę chciałabym, żeby ktoś mi z tym pomógł :D

    • Miałam bardzo podobny problem i po prostu zdecydowałam się na zakup sukienek, które mogę nosić w różnych połączeniach. Teraz w Zarze pojawiło się naprawdę ich mnóstwo! Błyszczące halki, małe czarne, te z koronkowymi wykończeniami. Jeśli zdecydujesz się na błyszczącą sukienkę, dobierz do niej klasyczne botki, skórzaną kurtkę. Coś, co zrównoważy stylizację. Sprawiając, że będzie ona ciekawa, ale nie w przesadny sposób ekstrawagancka.

      • Dobra, przekonałaś mnie, po pracy idę do Zary!

  • Ja najchętniej codziennie chodziłabym w jednym, ulubionym zestawie i koniecznie na czarno! <3

  • O wow! Fantastyczny pomysł! Ten podział, który przedstawiłaś za pomocą „kółeczek” jest genialny! Na pewno w taki sposób przeanalizuję swoją szafę, chociaż do analizy zbyt dużo ciuchów nie mam… Moja szafa jest bardzo małych rozmiarów, a jednocześnie jest nijaka, żadna :(

    • Kompletna wymiana szafy nie jest łatwym zadaniem, ale można zabrać się do tego stopniowo. Na początku wybierając te rzeczy, które mogą urozmaicić dane zestawy. Czasem okazuje się, że ta sama bluzka wygląda po prostu o wiele ciekawiej w połączeniu, na które jak dotąd nigdy się nie zdecydowaliśmy.

  • Wiosną i latem uwielbiam nosić proste koszulki, luźne jeansy, minimalistyczną biżuterię i sportowe buty. Z kolei z nadejściem jesieni zupełnie odchodzę od tego schematu i wybieram rzeczy znacznie bardziej kobiece. Więc obok funkcjonalności zwracam jeszcze dużą uwagę na sezon, bo gdy na zewnątrz robi się chłodniej, mój styl zupełnie się zmienia. Pomysł z takim uporządkowaniem garderoby jest bardzo dobry. Choć ja oczywiście mam w niej też rzeczy, które zakładam raz na rok albo rzadziej, ale nie wyobrażam sobie pozbycia się ich :)

  • bardzo ciekawy wpis. Muszę go sobie na spokojnie przetrawić, szczególnie te diagramy z „tematyką” stylu życia. niestety cierpię na nadmiar rzeczy, których nie potrafię się pozbyć. mam nawet te za duże i za małe, bo wciąż uważam, że przydadzą się „na później”, bo żal, bo „ładne”, bo coś tam…. mam tego dość i tak przymierzam się od dawna do dużych zmian, muszę usiąść nad tym tak na poważnie.